Lowepro Pro Roller Attache x50 - podręczna walizka fotograficzna w rozmiarze bagażu podręcznego [test]

Przez kilka tygodni testowałem walizkę na kółkach przeznaczoną do transportu sprzętu fotograficznego. Pro Roller Attache x50 spełnia wymogi bagażu podręcznego w większości linii lotniczych, więc jest ciekawym rozwiązaniem dla podróżujących fotografów. Jak spisywała się torba podczas użytkowania i czy warta jest swojej ceny?

Od trzech lat korzystam z walizki Lowepro Pro Roller x300, w której trzymam większość swojego sprzętu fotograficznego. Byłem bardzo ciekaw jak sprawdzi się jej mniejsza siostra - Lowepro Pro Roller Attache X50.

Budowa i wykonanie

Torby Lowepro są bardzo popularne i chyba każdy z czytelników zetknął się z produktami tej firmy. W kwestii wykonania nie można im chyba nic zarzucić. Attache x50 nie pozostaje w tyle — materiały, z których jest wykonana sprawiają wrażenie trwałych i odpornych.
Attache x50 to właściwie 2 torby w jednej. Wewnątrz walizki znajduje się torba Pro Attache 40, która może być używana jako zwykła torba reporterska na ramię. Dzięki takiemu rozwiązaniu w zestaw możemy spakować więcej, niż aparat. Walizka może być wykorzystywana do transportu bagażu osobistego, a moduł wewnętrzny do przewozu aparatu, obiektywów, lampy i laptopa lub tabletu. Jeśli zdecydujemy się na umieszczenie sprzętu foto w walizce to nie zwracamy uwagi potencjalnych złodziei zainteresowanych aparatem.

Rozmiar walizki (41.3 x 22.9 x 40.6 cm) jest jej duża zaletą. To swego rodzaju forma pośrednia pomiędzy pasem z sakwami reporterskimi, a dużą, ciężką walizką - …„magazynem" na aparaty i obiektywy. Mogę się do niej spakować na szybką sesję studyjną i wygodnie przewieźć aparat nie obciążając kręgosłupa.


Walizka jest sztywna, wysuwana rączka wygodna i odpowiednio długa nawet dla wysokich osób. Główny uchwyt walizki jest wygodny w chwycie i pewnie zamocowany — nie mam wątpliwości, że wytrzyma każde obciążenie tej niewielkiej torby. Kółka kręcą się bez zbędnego oporu, a możliwość ich wykręcenia i wymiany pokazuje, że producent zaprojektował produkt mający służyć długo. Podobne wrażenie pozostawia zastosowanie plastikowych elementów wykończenia.

Jeśli zdecydujemy się wykorzystać ją do przewozu bagażu innego, niż fotograficzny możemy go ustabilizować za pomocą umieszczonych wewnątrz gum, typowych dla walizek podróżnych.

Torba wewnętrzna, czyli Lowepro Pro Attache 40 jest równie użyteczna. Wewnątrz mamy możliwość aranżacji przestrzeni zgodnie z naszymi potrzebami za pomocą przegródek na rzepy. Osobna kieszeń na laptopa zakrywana klapą wydaje się bezpieczna i nie wymaga użycia dodatkowego usztywnienia przed włożeniem komputera. Kilka mniejszych kieszeni pomieści telefon, klucze, długopisy, wizytówki czy półlitrową butelkę na wodę. Znajdziemy tu też przegrodę na dokumenty.

Attache 40 możemy postawić na walizce i zamocować do wysuwanej rączki. Mamy wówczas obie torby połączone w jeden bagaż.

Zobacz również: Wideotest Canon Powershot G15

Pojemność

Walizka ma 3 duże, płaskie kieszenie - idealne na teczki z dokumentami, tablet czy inne niewielkie przedmioty. Przegrody na sprzęt fotograficzny i komputer znajdują się w torbie wewnętrznej. Nawet dobrze wypełniona bez problemu wchodziła do walizki.

Bez problemu zmieściłem do niej pełnoklatkowe body, 3 obiektywy (28, 50 i 85mm), lampę błyskową, laptopa 13" z zasilaczem, przenośny dysk twardy 2,5", zapasowe baterie, karty pamięci, dokumenty, klucze. Gdyby nie zależało mi na szybkim i wygodnym dostępie do obiektywów to mógłbym zmieścić jeszcze 2 podobnej wielkości.


Prawdę mówiąc wewnętrzna torba okazała się bardziej praktyczna, niż się spodziewałem. Dzięki wymiarom wewnętrznym 35.6×11.4×23.5 cm mieściła teczki i albumy większe niż pozostałe moje torby i mogłem ją wykorzystywać w celach innych, niż główne przeznaczenie. Kilkukrotnie używałem samego wewnętrznego modułu kiedy jechałem na spotkanie z Klientem i nie planowałem fotografować. Bez problemu udawało mi się do niego zmieścić laptopa, kilka albumów (w tym jeden o rozmiarach 35×26cm), dokumenty, aparat kompaktowy i kilka innych drobiazgów.

Co mi się podoba

Lowepro Pro Roller Attache X50 to bardzo ciekawy zestaw — walizki i torby wewnętrznej. Kiedy włożymy jedną w drugą mamy możliwość bezpiecznego przewożenia małego zestawu fotograficznego uzupełnionego o laptopa, a wszystko to w podręcznym bagażu lotniczym.

Wewnętrzna Pro Attache 40 jest bardzo praktyczną torbą, która z zewnątrz nie wygląda na fotograficzną. Dzięki rozmiarom możemy do niej zmieścić przedmioty, które nie zmieszczą się w wielu innych torbach tego typu. Po połączeniu obydwu elementów otrzymujemy zestaw, który pomieści sprzęt fotograficzny i bagaż na 2-dniowy wyjazd.

Wykonanie torby, typowe dla innych wyrobów Lowepro, nie budzi zastrzeżeń. Zadbano zarówno o estetykę jak i użyteczność. Jestem przekonany, że ten zestaw wiele wytrzyma i będzie długo służył.

Co mi się nie podoba

Trudno w tej torbie doszukać się niedoskonałości. Jedyna cechą jaka mi przeszkadzała w trakcie kilkutygodniowego używania torby wewnętrznej jest chwyt. Ulokowany tuż przy krawędzi, a nie na środku górnej pokrywy. To powoduje, że przy trzymaniu za niego torba się przechyla.


Chciałbym również, aby walizka zmieściła body z podpiętym gripem, zapasowy aparat, lampe błyskową i moje trzy ulubione obiektywy. Aby to było możliwe trzebaby chyba jednak porozmawiać z osobami decydującymi o wymiarach bagażu podręcznego.

Podsumowanie

Walizka Lowepro Pro Roller Attache x50 jest bardzo dobrą propozycją do przewozu aparatu, kilku obiektywów i laptopa w bagażu podręcznym samolotu. Sprawdzi się też dobrze do transportu sprzętu fotograficznego kiedy chcemy zabrać ze sobą swój podstawowy zestaw. Jej cena w sklepach internetowych wacha się od około 500 do 900 zł. Czy jest warta swojej ceny? Ostateczny wybór oczywiście należy do Was, ale moim zdaniem, jeśli chcecie bezpiecznie przewieźć aparat samolotem, to warto.

Zobacz więcej artykułów z serii: Testy akcesoriów

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Kilka miesięcy z Samsungiem Galaxy NX. Nowy "klasyk" ze smartfonem za plecami Sony A7 II - pełna stabilizacja wysokiej jakości [test] HTC Re - lifestyle'owy peryskop [recenzja] Tajskie podróże lustrzanki Nikon D5500 [test] Olympus OM-D E-M5 Mark II - pierwsze zdjęcia testowe z Pragi Sony A7 II - test funkcji wideo Nikon D5500 - pierwsze wrażenia i przykładowe zdjęcia z Tajlandii Canon EOS M3 - nasze pierwsze wrażenia Canon EOS 5Ds i 5DS R - pierwsze wrażenia prosto z premiery Carl Zeiss Sonnar T* FE 55 mm f/1,8 ZA - test obiektywu Subiektywny test aparatu Leica M-P (typ 240) Canon EOS 6D kontra 7D Mark II - który aparat powinienem wybrać? Canon Powershot G7X - jak sprawdzi się duża matryca w małym kompakcie? [test] Sony A5100 - mały na zewnątrz, wielki w środku [test] Fujifilm X100T, czyli jak z dobrego zrobić jeszcze lepsze [test] Fujifilm X100T - zdjęcia testowe z Budapesztu oraz naszego studia Panasonic Lumix GM5 – miniaturyzacja bez kompromisów [test] Canon EOS 7D Mark II - test funkcji wideo Ring flash w wersji light - test nakładki RoundFlash Canon EOS 7D Mark II - szybki, wytrzymały i bez konkurencji [test] iPhone 6 - świetny aparat ze sprytnie ukrytymi wadami [test] Olympus Stylus TOUGH TG-3 – trzecie życie twardziela [test] Fujifilm X30 - retro i premium jeszcze lepiej połączone [test] Panasonic Lumix LX100 - wszystko, czego potrzebujesz od aparatu kompaktowego [test]

Popularne w tym tygodniu:

Huion Inspiroy Q11K - obiecujący, duży i niedrogi tablet z dalekiego wschodu [test] Voigtlander 10 mm f/5.6 Hyper Wide Heliar Aspherical - test spektakularnego hiperobiektywu Olympus TG-5 - wakacyjny test. Twardziel na sterydach: z filmami 4K i zapisem RAW Voigtländer 21 mm f/4 Color Skopar P-Typ, czyli małe zaskoczenie [test]